sobota, 23 maja 2015

Kompleks boga - Piotr Rozmus


Autor: Piotr Rozmus
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 210x135 mm
Ilość stron: 400
ISBN: 978-83-7835-372-0
Cztery na pozór zupełnie obce i diametralnie różne osoby, żyjące w przeświadczeniu, że ich sekrety nigdy nie wyjdą na jaw, budzą się w zimnym, mrocznym pomieszczeniu zamknięci w klatkach. Nie wiedzą gdzie są, i dlaczego. Kiedy dostrzegają zwisający z sufitu hak i stojący w kącie stół z narzędziami z nierdzewnej stali, opuszcza ich wszelka nadzieja, że mogą wyjść z tego żywi. Tymczasem komisarz Pieńkowski prowadzi śledztwo w sprawie zaginięć czterech studentek szczecińskich uczelni. Policja nie ma żadnego śladu i z każdym dniem odczuwa coraz większą presję ze strony lokalnej społeczności i mediów. Motyw seksualny wydaje się być oczywisty, jednak kolejne zaginięcia sugerują coś zupełnie odwrotnego…
Po tak wspaniałej książce jaką była "Bestia" spodziewałam się po autorze czegoś niezwykłego, zaskakującego, trzymającego w napięciu co na długo zapadnie mi w pamięci ... i oczywiście nie zawiodłam się. Kompleks Boga to połączenie thrillera i kryminału i myślę, że można dodać nawet odrobinę horroru, wszystko to razem daje naprawdę wybuchową mieszankę.

Całą historię poznajemy z trzech perspektyw: ofiar, mordercy i śledczych. Krystian, Ewa, Natalia i Wojtek to pozornie zupełnie inne, różne osoby, które nie mają ze sobą nic wspólnego i nie zdają sobie sprawy z tego, że są częścią wielkiego planu odkupienia grzechów.

Powieść zbudowana jest dość schematycznie. Najpierw poznajemy jednego z naszej czwórki głównych bohaterów, spędzamy z nim trochę czasu i poznajemy go, jego największe grzechy i przewinienia, do czego był zdolny i czego się dopuścił, w jaki sposób zmarnował swoją drugą i ostatnią już szansę na dobre i uczciwe życie. Kiedy już poznamy tę osobę zostaje ona nagle porwana i budzi się zamknięta w klatce w zimnej i ponurej piwnicy gdzieś na odludziu, a jedyną osobą, którą widuje codziennie, oprócz swoich współwięźni, jest psychopatyczny morderca.

I to właśnie na psychice tego mordercy skupia się większa część książki, powoli poznajemy czarny charakter tej historii Antkowiaka, Karola, a może Jana ... jak wolicie. Zgłębiamy jego psychikę i dowiadujemy się co takiego skłoniło go do tak okrutnych czynów i dlaczego wydaje mu się, że może wymierzać sprawiedliwość w imię Boga .

Myślę, że najsłabszy w tej książce jest wątek kryminalny, nie jest on zły, ale najmniej wciąga i jest po prostu nijaki. Śledczy jakoś do siebie nie przekonują, a cała ich akcja kończy się za szybko i zbyt łatwo.

Autor zbudował wspaniały klimat całej historii, trzyma w napięciu i niepewności o los bohaterów i z pewnością podczas lektury można poczuć się jak przy naprawdę dobrze napisanej książce grozy.
Bestia pełna była mocnych i brutalnych scen takich, które pojawiają się także w Kompleksie Boga i mimo, że książki są napisane w nieco innym klimacie obie uważam za warte przeczytania.

A ja tym czasem czekam na kolejną powieść Piotra Rozmusa.



PIOTR ROZMUS (ur. 1983); absolwent doradztwa psychospołecznego, socjologii stosowanej oraz profilaktyki społecznej i resocjalizacyjnej.
Jego przygodę z literaturą zapoczątkowała fascynacja powieściami fantasy Roberta E. Howarda, które pochłaniał jako mały chłopiec. Miłośnik twórczości Stephena Kinga, Dana Browna, Deana Koontza i Grahama Mastertona.
Mieszka wraz z żoną w malowniczym Szczecinku.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz